30.10.2014

Apetyczny przedsmak...

8 komentarzy:

... czyli to, czego możecie się spodziewać wkrótce - na blogu pojawi się przepis na przepyszny, urodzinowy sernik. Bądźcie cierpliwi!

28.10.2014

Jesienny niezbędnik.

22 komentarze:
Czyli bez czego nie mogę żyć jesienią?

26.10.2014

Szary płaszczyk w roli głównej.

23 komentarze:

Liście pospadały z drzew, zrobiło się okrutnie zimno. Do tej pory byłam tak zajęta tym co się wokół mnie dzieje, że nie zauważyłam zmiany pogody. Do teraz! 
Skutkuje to tym, że dopiero w tym momencie wyjęłam z szafy wszystkie kurtki jesienne. Jestem letnią desperatką która do końca liczy na to, że zrobi się cieplej! A jedynym plusem takich chłodów jest to, że można założyć ładny płaszczyk i piękne, kryte buty (a zdradzę Wam, że kiedyś tylko na to czekałam!). Tak więc dziś pora na pierwszy elegancki, jesienny klasyk.

płaszczyk SHEINSIDE / bluzka CHOIES / spodnie Never Denim / torba Gina Tricot / zegarek DW / botki Czas na Buty / czapka bezmarkowa

23.10.2014

Jesienna edycja spotkania bloggerek.

12 komentarzy:

Oprócz relaksujących kąpieli, pachnącej kawy czy wspaniałej uczty razem z najbliższymi, zdecydowanie najlepszą rzeczą jaką kobieta może zrobić dla siebie, jest spotkanie z innymi kobietami. Muszę Wam powiedzieć, że dzięki blogowi poznałam wiele świetnych dziewczyn i w zasadzie to niektóre z nich są dla mnie na tyle bliskie, że kontaktujemy się ze sobą non stop. Spotkanie blogerek jest za to naprawdę świetnym sposobem na oderwanie się od codzienności bowiem to najlepsza okazja do spędzenia czasu w przemiłym, babskim gronie. Tak też było 4 października gdyż razem z dziewczynami spotkałyśmy się w Agencji Whites na Saskiej Kępie.

O organizację spotkania świetnie się postarały trzy wspaniałe dziewczyny - Karolina Żebrowska, Agnieszka Olszańska i Patrycja Piwońska. Muszę Wam powiedzieć, że dziewczyny naprawdę spisały się na medal!:)

21.10.2014

O świetnych dodatkach do salonu i sypialni.

12 komentarzy:
Pamiętacie wpisy o moim wnętrzu gdy jeszcze mieszkałam u mojej mamy? Wtedy bez problemu mogłam sobie pozwolić na urządzanie przestrzeni po swojemu, ale gdy po narodzinach Julki razem z ukochanym zamieszkaliśmy w wynajmowanym mieszkaniu, to niestety nie mieliśmy zbyt dużego pola do popisu. Wystrój tego mieszkania niestety nie odzwierciedlał naszych oczekiwań. Stwierdziliśmy również, że raczej nie będziemy ingerować w cudze lokum i ewentualnie w przyszłości poszukamy czegoś co całkowicie nam odpowiada. I tak też się stało! Mieszkanie w którym teraz mieszkamy jest urządzone w stylu nowoczesnym, i jest totalnie w naszym guście. Chyba brakuje nam jedynie stołu i kilku krzeseł - wtedy byłoby idealnie! Jednak na razie mamy inne wydatki a jeśli chcemy sobie czymś dogodzić to zdecydowanie stawiamy na małe rzeczy do sypialni/salonu i kuchni.
zdjęcie: tumblr.com

20.10.2014

Uczta SUSHI

12 komentarzy:

Za każdym razem, gdy tylko biorę się za pochłanianie moich ulubionych kawałków sushi, to przypomina mi się jak próbowałam go raz pierwszy. Ten pierwszy sushiowy raz był dla mnie na tyle nie miłym doświadczeniem, że dałam sobie z tym spokój na kilka dobrych miesięcy. A potem zaczęłam robić je sama. I wiecie co? Dopiero wtedy to polubiłam!